Polish English French German Italian Portuguese Spanish

FUNDACJA

SZANSA DLA

ZWIERZAKA

"ZOA"

NASZE

MOTTO

 

Przecież Człowiek ma wobec zwierząt wielki obowiązek - pomóc im przeżyć życie, a tym oswojonym - odwzajemnić ich miłość i czułość, bo one nam dają o wiele więcj niż od nas dostają.

Olga Tokarczuk

Dzień Ryby w Polsce obchodzony jest 20 grudnia. Został on ustanowiony w 2003 roku przez Stowarzyszenie Empatia. Tego dnia wiele spośród organizacji pro zwierzęcych na ulicach swoich miast organizuje happeningi, podczas których próbuje przekonać społeczeństwo, że ryby, podobnie jak inne zwierzęta odczuwają ból, gdy są krzywdzone.

Nie bez znaczenia jest tu data 20 grudzień. Została ona specjalnie wybrana tak blisko Wigilii, aby zwrócić uwagę ludzi na niehumanitarne traktowanie żywych karpi w punktach ich sprzedaży w okresie przedświątecznym.

W wielu krajach, nie tylko w Polsce, istnieje przekonanie, że ryby nie cierpią, nie czują bólu, ani strachu, że nie dzieje im się krzywda, gdy są wyławiane z wody, transportowane do sklepów i tam sprzedawane. Nic bardziej mylnego.

Ryby nie skarżą się tylko dlatego, że nie są w stanie wydać z siebie głosu, który byłby usłyszany przez człowieka. Naukowcy udowodnili, że zwierzęta te mają bardzo dobrze rozwinięty zmysł słuchu, węchu, smaku i dotyku. W ich skórze, tak jak w skórze ssaków znajdują się receptory bólu, dlatego czują każdy dotyk, każdą zmianę temperatury, czy ciśnienia.

Ryby, a w szczególności karpie, najbardziej cierpią w okresie poprzedzającym święta Bożego Narodzenia. W czasie, który powinien nieść ze sobą spokój i radość, zwierzęta te odczuwają stres i ból fizyczny. Pracownicy firm, którzy wyciągają je z wody, a następnie umieszczają w zbiornikach, w których mają być transportowane, najczęściej nie zwracają uwagi na to, że traktują je jak przedmioty, że wyrządzają im krzywdę. Jakby tego było mało bardzo często karpie trafiają do sklepów, które nie są zaopatrzone w odpowiedniej wielkości zbiorniki, urządzenia do napowietrzania wody czy w zwykłe termometry do mierzenia jej temperatury. Zestresowane i często poranione zwierzęta nierzadko przekładane są do małych balii, gdzie wegetują w ciasnocie, zbyt ciepłej i nienapowietrzanej wodzie do czasu, aż ktoś je kupi, zaniesie do domu w plastikowej torbie, w której najzwyczajniej w świecie się duszą i na koniec zabije w imię tradycji...